10 maja 2017

fartuch do pracy

Kiedy po raz kolejny pochlapałam się amoniakiem i wracałam do domu upaprana pozostałościami farby, nasunęła mi się oczywista myśl - potrzebuję fartucha. Wolnego w domu nie miałam i kiedy widmo zakupów zajrzało mi w oczy, uznałam, że trzeba się ratować.


Wygrzebałam zachomikowaną starą zasłonę kupioną kiedyś w lumpeksie (tyle tkaniny!) i zaczęłam tworzyć. Potrzebny był mi prosty fartuch, bez zbytniego kombinowania z konstrukcją.
Zmierzyłam się i narysowałam wykrój od razu na zasłonie.
Schemat wygląda mniej więcej tak:


To na dole to kieszeń. można wykroić ją oddzielnie, ale jeśli ma się wystarczająco dużo tkaniny można to zrobić w sposób pokazany na schemacie. Trzeba oczywiście wykroić jeszcze paski na szyję i do wiązania i ewentualnie pasek na dole, jak u mnie, żeby nie był za krótki.


Fartuch jest prosty w formie i w szyciu. Ja uszyłam go z dość grubej tkaniny bawełnianej. Może służyć jako fartuszek kuchenny albo, jak w moim przypadku fartuch do pracy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz