4 maja 2016

Katiusza

Zwana inaczej Dexfalią. A z rodowodu to Volkswagen T3 Westfalia. A dlaczego akurat ten? Ano dlatego, że Sławek jest miłym i uczynnym człowiekiem i użyczył nam właśnie taki wehikuł na majówkę, więc należał mu się prezent. Dzięki niemu 4 osoby mogły sobie spokojnie i wygodnie spać, i pomieszkiwać gdzie popadnie. A popadło tym razem w Puszczy Białowieskiej.


Szydełkowa miniaturka kampera miała powstać zaraz po ogórku, ale jakoś nie mogłam się zebrać. Potem miała być sławkowym prezentem urodzinowym, ale miałam za mało czasu. A teraz podczas majówki nadarzyła się idealna okazja na zaspokajanie mojego adhd i okazywanie naszej wdzięczności w ten sposób.



Całość powstała w polowych warunkach, a z braku innych możliwości została wypełniona pociętą gąbką do zmywania. Zdążyłam akurat na oddawanie Sławkowi samochodu. W bonusie dostał jeszcze jego miniaturkę.





Nie jest to bardzo wierna kopia, bo niestety sławkowy bus ma za dużo szczegółów i nie byłam w stanie ich wszystkich zrobić na takim maleństwie.
No i znowu Volkswagen...


twór: Katiusza/volkswagen t3
rok powstania: maj 2016 r.
miejsce zamieszkania: ze Sławkiem
schemat: improwizacja, próby i prucie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz